12 maja 2026
Jak zaplanować pokój dziecięcy, żeby rósł razem z dzieckiem

Zaczynamy zawsze od miary, nie od katalogu. Wchodzimy do pokoju z miarką i ołówkiem, sprawdzamy gdzie pada światło, gdzie są gniazdka i gdzie dziecko najczęściej siada do zabawy. Dopiero z tych liczb robi się projekt, który ma ręce i nogi.
Trzy strefy, które muszą się zmieścić
Strefa spania chce spokoju i ściany bez przeciągu. Strefa nauki potrzebuje dziennego światła z lewej strony dla praworęcznego dziecka. Strefa zabawy lubi otwartą podłogę, więc szafy i regały ciągniemy w pionie, a nie wzdłuż całej ściany. Tak zostaje miejsce na dywan i klocki.

Meble, które rosną
Biurko z regulowaną wysokością blatu i półki, które przekładamy bez dokupowania nowej szafy, to nie fanaberia, tylko oszczędność na lata. Projektujemy zabudowę tak, żeby za pięć lat wystarczyła wymiana frontu, a nie całego mebla.
Dobry pokój dziecięcy poznasz po tym, że nie trzeba go przerabiać, kiedy dziecko idzie do szkoły.
Jeśli macie wątpliwości co do układu, przyjdźcie z planem pokoju albo zdjęciami. Wspólnie rozrysujemy warianty i wybierzemy ten, który pasuje do waszego dnia, a nie do ładnej fotki.
Planujecie pokój dla dziecka? Rozrysujemy go razem.
Zapytaj o wycenę

